| DVDEOLOGIA 2000-2005
"In the past the influence of painting or film on the language of literature was discussed. Then, we started to talk about the importance of the new media for the film discourse - the technique of deep focus was seen as Windows innovation adapted for the needs of film. Presently, more attention should be paid to the phenomenon of Instant Messaging (IM), which, contrary to our expectations, is still more popular than video conferencing. Voice can betray the innermost emotions and, hence, is reserved for some people only. Web cams reveal even more of our intimacy, exposing not only the thoughts and tone of voice, but also the physical appearance and our surroundings. What stands behind such cautious approach to the audiovisual communication is, partially, the unlimited data transfer. After all, GPRS became popular thanks to the text mode Internet connection. UMTS, which enables video conferencing, needed much more time to get into the Polish market. Therefore, in the everyday use, text is accompanied by the icons whose role is to standardize picture and secure intimacy. They are gradually replacing punctuation mark emoticons. Icon-for-icon exchange is replacing the standard word-for-word mode of communication and seems to remind of the long-forgotten system of hieratic writing and Eisenstein's idea of film language based on the ability to abstract meanings from the visual images. Apparently, the more and more intensive information noise teaches us the semantics of everyday life and the ways of cracking the secret iconic code. I am a great supporter of this type of communication. True, it uses the simple medium of emoticon, but its very likely to develop into a more complex and elaborate discourse. Language pervaded with audiovisual material is a tool in the creation of the new type of identity, which will finally do away with the binary oppositions between an idea and subject, or language and reality." 1. ból [1] [2] [3] [4] 2000-2005 "Kiedyś mówiło się o wpływie malarstwa lub filmu na język literatury. Później mówiono o wpłwie nowych mediów na język filmu - przywoływano strukturę montażu wewnątrzkadrowego jako nowatorstwo wprowadzone przez Windows do filmu. Sądzę, że należałoby koncentrować się na możliwośiach niesionych przez tzw. komunikatory tekstowe, które wbrew oczekiwaniom nie zostały wyparte przez komunikatory głosowe, ani wideo. Głos odsłania intymność i emocje, więc zarezerwowany jest tylko do wybranych kontaktów, a jeszcze bardziej oszczędnie używamy komunikacji audiowizualnej, która jest kompletnym oddaniem się wraz z całym kontekstem pod władzę oka. Przyczyną tak ostrożnego podejścia do komunikacji audiowizualnej nie są tylko możliwości transferu danych. Mimo wszystko GPRS wkroczył dziarsko w nasze realia, gdyż dawał możliwość łączności z Internetem w trybie tekstowym. UMTS rozszerzający tę ofertę o połączenia wideo czołgał się nieśmiało od lat na dachy wieżowców w większych miastach. W powszechnym użyciu język pisany jest natomiast uzupełniany przez ikony, które standaryzują obraz. Pozostawiają intymność sytuaji dialogu osób zanurzonych w odrębnych przestrzeniach realnych. Zamienniki graficzne dla znaków interpunkcyjnych tworzących emotikony. Taka ikoniczność zaczyna stanowić sposób rozmowy. Na ikonę odpowiada się na inną ikoną. Jest to swego rodzaju powrót do utraconych struktur pisma hieratycznego. Przypomina to także koncepcję Eisenstaina budowania języka filmu opierającego się na umiejętności abstrahowania znaczeń z obrazów i odczytywania przekazu, który szczególnie w postaci nieuśwadomionego wnikania w obraz posiada funkcję persfazyjną. Stale pogłębiający i natężający się szum informayjny daje nam solidną szkołę semantyki życia codziennego, która uczy nas operowania tym kodem. Z wielkim entuzjazmem przyjmuję zjawisko świadomej kreacji struktur audiowizualnych które pojawia się wśród użytkowników np. Gadu-Gadu stosujących w rozmowie jedynie emotikony. Wiadomo, że wyrażają bardzo proste idee, jednak to zawsze przyczynek do budowania języka bardziej złożonego! Język wchłaniający audiowizualność staje się moim zdaniem narzędziem tworzenia wspaniałej nowej tożsamości człowieka, która znosi wreszcie opozycję między ideą i przedmiotem, między językiem i światem realnym. Rzeczywistość jest nieosiągalna jak zawsze, a człowiek poznaje jedynie oparte o obrazy narracje, tak sugestywne, że stają się dla niego prawdą, oraz w takiej masie, wielości i natężeniu, że stają się mistycyzmem, wzniosłością umysłu nieogarniającego rzeczywistości, osadzonego w chaosie gwiazd stopionych z przyrodą w jedną masę, a jednak bawiącego się nimi. Człowiek w takim świecie zyskuje nową kondycję bytu transcendentalnego i transcendentnego za razem - informatycznego wtopionego w jedną sieć ograniczaną prawami miłości i pieniądza, które tworzą największy dylemat poza okiełznanym za pomocą wideo dylematem ciała i umysłu." |